Następna wysyłka - czwartek 13.05

Szukaj

Szanuję, nie kopiuję, czyli jak wypracować swój własny styl

Paulina, 25 luty 2021
Szanuję, nie kopiuję, czyli jak wypracować swój własny styl

Wiem, że dla niektórych może to wydawać się dziwne, ale wraz z innymi polskimi hafciarkami, które działają na Instagramie już od kilku lat, raczej trzymamy się razem. Staramy się wspierać, polecać nawzajem swoje produkty, odsyłamy do siebie klientów, często rozmawiamy w wiadomościach prywatnych, polecamy sobie ciekawe konta. Jestem dumna z tego, iż jestem częścią społeczności, która, choć teoretycznie stanowi dla siebie konkurencję, to jednak potrafi współistnieć na polskim rynku obok siebie. Mam wrażenie, że każda z nas odnalazła pewną niszę, w której działa i w której czuje się pewnie. Funkcjonujemy obok siebie, działamy obok siebie i, chyba przede wszystkim, po prostu się lubimy.

Niestety, zdarza się również tak, że któraś z nas wypatrzy na Instagramie pracę, która jest kopią haftu wykonanego przez naszą koleżankę. Tak, wtedy też od razu dajemy sobie o takiej sytuacji znać, chociaż jest ona zdecydowanie najmniej przyjemna. Z jednej strony bardzo cieszy mnie fakt, że coraz więcej osób sięga po haft i zakłada konto na Instagramie, by dzielić się swoimi pracami. Z drugiej - sprawia to, iż pojawia się coraz więcej prac, które są kopią haftów, które widziałam już wcześniej.

Nie zrozumcie mnie źle - sama kiedyś zaczynałam. I sama popełniałam ten błąd. Gdy zaczynałam haftować, nie zainteresowałam się w wystarczającym stopniu tematem praw autorskich. Gdzieś kiedyś usłyszałam, że wystarczy zmienić 20% jakiejś pracy, by móc nazwać ją swoją. Co więcej, na studiach kopiowaliśmy obrazy mistrzów, by nauczyć się danej techniki. Wtedy to nie było czymś złym, dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Więc tak, zdarzyło mi się skopiować czyjąś pracę. Teraz, z perspektywy czasu czuję wstyd i obrzydzenie do samej siebie z tego powodu. Moja kopia dotarła do autorki oryginału i miałam z tego powodu wiele nieprzyjemności. I jest to totalnie zrozumiałe. Oczywiście, od razu przeprosiłam i usunęłam zdjęcia z rzeczoną pracą. Jednak konsekwencje tego czynu odczuwam do dziś. Konsekwencje głównie psychiczne. Za każdym razem, gdy zaczynam haftować kolejną pracę, zastanawiam się, czy kogoś podświadomie nie kopiuję. Może widziałam już gdzieś taki motyw? Może, choć tego nie chcę, powielam czyjś pomysł?

Cały czas oglądałam się na innych i ciężko było mi wypracować swój styl. Chciałam podpasować się pod ludzi, zamiast robić swoje i przyciągać ludzi, którzy rezonowaliby ze mną na tych samych falach. Dopiero, gdy w zeszłym roku zniknęłam z Instagrama na jakiś czas, gdy przestałam scrollować kilka godzin dziennie, gdy przez kilka miesięcy nie haftowałam - zrozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi. Coś kliknęło w mojej głowie. Coś przeskoczyło.

Każdy, kto zaczyna swoją przygodę z rękodziełem, powinien zrozumieć jedną, chyba najważniejszą sprawę - każda praca ma swojego autora. Nie istnieje coś takiego, jak "Inspiracja z Pinterest". Czy "Praca znaleziona na Pinterest". W dzisiejszych czasach, gdy wystarczy wyszukać w google obraz, by w kilka sekund znaleźć autora danego wzoru, tłumaczenie, że "nie wiedziałam, że to Twoja praca", nie jest żadnym wytłumaczeniem.

Możecie mi zarzucać hipokryzję. "Sama skopiowała czyjąś pracę, a teraz udaje świętą". I pewnie jest w tym sporo racji. Moim wytłumaczeniem było to, iż nie miałam pojęcia o tym, jak działa prawo autorskie. Ale, jak mówi stare przysłowie, nieznajomość prawa szkodzi. To, że nie orientujesz się w prawie, nie oznacza, że ono Cię nie dotyczy. Przekonałam się o tym na własnej skórze.

Karolina z PapiStudio często pisze nam w wiadomościach prywatnych, że warto ludzi uświadamiać. Pisać więcej na temat prawa autorskiego. By nie zdarzały się takie sytuacje, że czyjeś prace są kopiowane. I ja się z tym totalnie zgadzam. Nie ma co ukrywać - żyjemy w kraju, gdzie kombinatorstwo jest na porządku dziennym. Gdzie, jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone. Gdzie cały czas szukamy jakichś dróg wyjścia (sytuacja z Covidem i lockdownem idealnie to obrazuje). Historie, jakie opisywały dziewczyny w kontekście kopiowania ich prac, jeżyły mi włosy na głowie. Bo, jedna sprawa to skopiować czyjąś pracę, czy pomysł. Zdarza się. Zdarza się tak, że w tym samym czasie powstają dwie prace bardzo podobne do siebie i nie da się określić, kto był pierwszy. Ot, dwie osoby wpadły na podobny pomysł niezależnie od siebie. Zdarza się, że ktoś nie ma pojęcia, że kopiowanie jest czymś złym. I ja to rozumiem. Byłam w tej sytuacji. Wiem, o co chodzi.

Ale nie jestem w stanie pojąć sytuacji, gdy w momencie konfrontacji, osoba, która dopuściła się plagiatu, wypiera się. Twierdzi, że nie zrobiła niczego złego. Że nie, nie usunie tych zdjęć. Nie, nie poda autora oryginału. Gdy ktoś przestaje obserwować czyjś profil, kopiuje prace autora profilu, a potem idzie w zaparte, że przecież autora nie obserwował, więc o co w ogóle chodzi. Wtedy nie mamy do czynienia z niewiedzą, czy ignorancją. To jest zwykłe chamstwo.

W tym momencie powinnam podać Wam jakieś złote rady. Co robić, by nie znaleźć się w takiej sytuacji? Przyznam szczerze, że temat jest dla mnie trudny, właśnie ze względu na fakt, jak wyglądały moje początki. Ale możecie uczyć się na moich błędach, by nigdy nie znaleźć się w podobnej sytuacji.

1. Pytaj o zgodę

Scrollujesz Instagram, wpada Ci w oko jakaś praca. Myślisz sobie "o, fajnie by to wyglądało na ścianie w moim salonie, wyhaftuję sobie coś takiego". Jednak zanim przejdziesz do czynów, proszę, wyślij wiadomość prywatną do autora/autorki pracy. Napisz prawdę. Że uczysz się haftu. Że podoba Ci się ten motyw. Że chciałabyś wyhaftować coś dla siebie, do celów prywatnych. Uwierz mi, większość autorów w takiej sytuacji godzi się na kopiowanie swojej pracy. Masz wtedy czyste sumienie.

Jeśli jednak autor się nie zgodzi, proszę, uszanuj jego/jej decyzję. Każdy ma prawo zarabiać na swojej pracy.

2. Kup zestaw startowy

Jeśli zaczynasz haftować i nie masz pomysłu na kolejne wzory, posiłkuj się gotowymi wzorami dostępnymi na rynku. Możesz skorzystać z bezpłatnych wzorów do haftu. Całe mnóstwo znajdziesz na stronie DMC. Możesz zakupić zestaw startowy do nauki haftu (znajdziesz je w moim sklepie, u Kasi z @tamborki, Michaliny @michalina_mr). Możesz również zakupić same wzory do haftu (te również znajdziesz u mnie, a także Karoliny @papistudio_pl, czy Kai @naniewymiar_embroidery). By poznać nowe ściegi, zajrzyj na YouTube (tutaj mój, tutaj Karoliny @papistudio_pl, a tutaj Asi @needletwiddle).

3. Rysuj

To chyba najtrudniejsze zadanie. Ale nieuniknione, jeśli chcesz tworzyć swoje własne wzory. Na początek wystarczy zwykła kartka papieru i ołówek. Zacznij od prostych wzorów - gałązek, prostych kwiatów. Obserwuj konkretne przedmioty i staraj się odwzorować ich wygląd na kartce papieru. Zwracaj uwagę na proporcje. Następnie, zacznij komponować pojedyncze elementy w większą całość. Wianek z kwiatów. Bukiecik. A może liście unoszące się na wietrze? Na początku na pewno będzie trudno. Ale z każdą kolejną pracą zauważysz, że idzie Ci coraz lepiej. Że masz kolejne pomysły. Że coraz lepiej idzie Ci przekładanie Twojej wizji na papier.

4. Wypracuj swój styl

Gdy tworzenie własnych wzorów przestanie być dla Ciebie problemem, a haftowanie będzie szło coraz lepiej i łatwiej, zastanów się, co najbardziej lubisz haftować. Czy są to rośliny? Napisy? A może zwierzęta? W jakim stylu czujesz się najlepiej? Czy wolisz prostsze, konturowe wzory? A może bardziej ciągnie Cię w realizm? Kiedy odpowiesz sobie na te pytania, po prostu idź tą drogą. Nie oglądaj się na innych. Nie patrz, co sprzedają inni. Po prostu rób swoje, szlifuj swój warsztat, a prędzej czy później zbierzesz widownię, która będzie pod wrażeniem Twojego stylu i prac <3

Uważaj jednak na motywy z książek/filmów/gier/bajek. One również objęte są prawami autorskimi! Dopóki nie wykupisz licencji u właściciela praw, sprzedaż haftów z postaciami, czy motywami znanych z popkultury będzie nielegalna!

Dla przykładu przygotowałam dla Was kilka zdjęć haftów różnych artystek, które powstały w oparciu o ten sam motyw przewodni:

@amberrylamb


@needletwiddle


@ell_violet


@chloegiordano_embroidery


@green_ball_and_aneedle


@jackalope_embroidery


I na koniec, mój, jeszcze nie skończony

Jak widzicie, tematem każdej z prac jest to samo - jeleń. Jednak sposób, w jaki każda z artystek wyhaftowała swoją pracę, jest zupełnie niepowtarzalny. Każda ma swój własny styl i, chociaż na każdym hafcie znajduje się to samo, to jednak patrząc na same zdjęcia, bez podpisów, można dostrzec, że zostały one wykonane przez inne osoby. Dlatego Ty również nie oglądaj się na innych i po prostu haftuj to, co Ci w duszy gra. To najlepsza recepta na to, by Twoje prace były w 100% Twoje <3

I pamiętaj, jeśli szanujesz czyjąś pracę, nie kopiuj ;)

Na koniec, chciałabym zaznaczyć, że mojego wpisu nie należy traktować jak wyroczni. Nie jestem prawniczką, nie studiowałam prawa. Zalecam więc własne poszukiwanie informacji w tym temacie :)

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt